O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

czwartek, 23 lipca 2015

wibo smooth'n wear blusher róż do policzków z kolagenem i wit. E

Widziałam w sieci już od dawna, że róże wibo są chwalone. Mi jakoś nigdy nie było po drodze-a to nie używałam aktualnie tego typu produktów, a to miałam ich za dużo. Serii smooth'n wear blusher z kolagenem i wit. E nie widziałam wcześniej na półkach, więc mniemam, że jest to w miarę nowa partia. Swój egzemplarz kupiłam na jednej z dużych promocji w rossmannie, więc zapłaciłam jakąś śmieszną kwotę (4-5 zł).

Opakowanie mi jak najbardziej pasuje. Jest małe, zgrabne, a przez wieczko widać kolor różu. Ułatwia to życie, gdy mamy w kosmetyczce sporo produktów. Mam go już dość długo, a napisy do tej pory się nie starły, więc kolejny plus. Na jego zużycie mamy 12 miesięcy.
Kolor, który wybrałam, to 4. Bardzo trudny moim zdaniem do określenia. Raz wygląda bardziej na różo-brąz, raz na brzoskwinię. Prawdopodobnie jest mieszanką tych wszystkich odcieni, a wszystko zależy od tego co mamy pod spodem. Można jednak powiedzieć, że jest to kolor raczej zgaszony.

Róż szybko stał się moim ulubieńcem ;) Ładny nienachalny odcień, łatwa aplikacja, dobra pigmentacja i trwałość, to zdecydowanie jego plusy. Nie mam pojęcia, czy zużyję go w terminie, bo nie trzeba go dużo nakładać (chociaż jeśli lubicie, to mocny efekt też można uzyskać), a ja różu nie używam codziennie, ale mogę go zdecydowanie polecić. Za niewielką kwotę mamy naprawdę świetny produkt. Na pewno kupię go w przyszłości ponownie.
Swatche:
Obok jest loreal 160, a ten róż na dole, to 115.

13 komentarzy:

  1. Mam dwa kolory z tej serii i są to jedne z moich ulubionych róży :) Faktycznie są dostępne od jakiegoś czasu w tej wersji, wcześniej miały inne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokaż na buzi! Ja też nigdy nie miałam po drodze do tych róży, jakoś nie mogę się zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja buzia nie wygląda zbyt "pokazowo" D: Może kiedyś, jak pozbędę się wszystkich przebarwień itd ;)

      Usuń
  3. Również słyszałam wiele dobrego o różach z Wibo, jednak nie kupię go (przynajmniej na razie), bo ja raczej należę do zwolenniczek pudru brązującego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja chyba miałam felerny egzemplarz... Twardy, ciężko go nabrać pędzlem i słaba pigmentacja... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromnie podoba mi się jego odcień, mam słabość do takich "nijakich" róży :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam jeden kolor z tych róży i jestem zaskoczona ich pigmentacją! Mam też róż starszy z Wibo, w troszkę innym opakowaniu i ma o wiele mniejszą.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam jeszcze żadnego różu z wibo, gdyby nie fakt że mam już 4 w swojej "kolekcji" to na pewno bym się na jakiś skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam ani jednego różu tej firmy, chyba czas to zmienić, kolor bardzo "mój"

    OdpowiedzUsuń
  9. ładny ten wibo ale opakowania mogliby juz zmienic :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobają mi się te róże z Loreala, szczególnie odcień koralowy ;)

    http://kolorowaradosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie kupiłam nr 4 na promocji w Rossmannie i jestem bardzo zadowolona. Nr 4 to ciepły, ceglany odcień. Kolor bardzo nieoczywisty. Świetny produkt za bajecznie niską cenę ��

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.