O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

niedziela, 26 lipca 2015

wyjazdowa kosmetyczka (kolorówka/kosmetyki do makijażu)

Dzisiaj nieco luźniejszy post ;) Ja się co prawda na razie nigdzie nie wybieram, ale ostatnio widziałam parę filmów i postów o wyjazdowej kosmetyczce, więc pomyślałam, że i ja zrobię swoją wersję (jeśli chcecie osobny post z pielęgnacją, to dajcie znać). Jakość zdjęć będzie trochę gorsza, niż zwykle, ale myślę, że to nie przeszkadza w tego typu poście.

W tak małą kosmetyczkę się nie zabiorę, ale i tak nigdy nie zabieram dużo rzeczy.
 Kosmetyki do twarzy: krem bb od garniera, puder rimmel stay matte, róż wibo (chociaż szczerze mówiąc nigdy różu nie zabierałam), korektor loreal true mach i produkty do brwi-żel wibo i kredka catrice (którą biorę tylko dlatego, że ma grzebyk. Używam zawsze albo kredki albo żelu, chociaż żelu częściej-jest to szybsze rozwiązanie).
 Do oczu zwykle zabieram tusz (tutaj maybelline sensational-mój obecny ulubieniec) i jakiś ciekawy eyeliner (tutaj essence z limitki-jeśli znacie jakiś dobry miedziany eyeliner, to dajcie znać). Do zdjęcia dołożyłam jeszcze czwóreczkę cieni z inglota i bazę. W sumie dużo miejsca to nie zajmuje, a może się przydać. Zależy jeszcze na ile jedziecie.
 I produkty do ust: balsam koloryzowany do ust catrice i maybelline baby lips dr rescue (wersja podstawowa mi nie pasowała), masełko z maybelline i coś mocniej nawilżającego-tutaj wazelina czekoladowa z flosleku (pięknie pachnie i dobrze nawilża). Generalnie kieruję się tym, żeby mieć różne odcienie-jeden beżowy, jeden różowy, ewentualnie właśnie kilka takich barwionych pomadek jak baby lips.
To są rzeczy, które zabrałabym ze sobą np na tygodniowy wyjazd nad morze ;) Nie ma tego dużo, chociaż i tak pewnie niektórych kosmetyków bym nawet nie użyła (cienie czy róż). Ale uważam, że lepiej wziąć 2 kosmetyki więcej, niż później żałować. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, nie chciałabym ze sobą wozić np całej torby kosmetyków. Generalnie co kto lubi, dla mnie to byłoby jednak bez sensu. Jadę odpocząć i biorę kosmetyki, żeby "jakoś wyglądać" (i to też tylko gdy mam ochotę się malować), a nie, żeby spędzić pół dnia zanim gdzieś wyjdę.

Dajcie znać co znajduje się w Waszych wyjazdowych kosmetyczkach ;)

10 komentarzy:

  1. Kurczę, ja rzadko gdzieś wyjeżdżam, ale jak już, to i tak nie wiem co zabrać i biorę tyle ile się zmieści :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, widzę moją ulubioną kredkę do brwi <3 ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie przeważnie jest tak, że zawartość kosmetyczki dobieram w zależności od tego gdzie jadę i co będę tam robić.
    Właściwie podstawa u mnie jest taka sama jak tu opisałaś, ale do tego czasem dochodzą opcjonalnie inne kosmetyki i gadżety. Niekiedy nawet i sztuczne rzęsy, jeśli wiem, że czeka mnie jakaś impreza czy coś w tym stylu :)
    W każdym razie warto przemyśleć zawartość takiej wyjazdowej kosmetyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też maksymalnie ograniczam ilość zabieranych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na ogół zawartość wyjazdowej kosmetyczki ogranicza się do tuszu, pudru matującego, pędzla do pudru, szminki i pomadki ochronnej:) Rzadko maluję się mocniej, gdy gdzieś wypoczywam. Wygoda i relaks znajdują się na pierwszym miejscu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nigdy nie brałam cieni, produktów do brwi itd, ale teraz chyba bym jednak wzięła ;) tak w razie czego. Taki zestaw i tak nie zająłby mi dużo miejsca.

      Usuń
  6. a juz chcialam doczytac gdzie jedziesz Chochliku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ilościowo to w sam raz. Ja na przykład nie biorę pędzli, mam jeden do wszystkiego. Do brwi cienie Catrice (bo mają pensetę, szczoteczkę i są małe). Podkład, puder, tusz i brązer, coś do ust (Carmex i kolorowe jedno). I już :)
    Miedziany eyeliner? SEPHORA :) mają typowo złoty i taki zielono-złoty, jakby stare złoto, trochę jak MAC Patina.

    OdpowiedzUsuń
  8. Idealna kosmetyczka. Ja niedługo wyjeżdżam na wakacje i już się boję tego pakowania :D

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajnie zaplanowana zawartość ;)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.