O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

piątek, 23 października 2015

Max factor false lash effect full lashes, natural look mascara

Tusze z nieco wyższej półki zawsze kupuję na większych promocjach. Tak stało się też w przypadku tej maskary. Czy się opłacało? Zobaczcie w dalszej części ;)

Max factor zazwyczaj stawia na proste, ale całkiem ładne opakowania. Tutaj nie mogę się przyczepić.
Gdy pierwszy raz zobaczyłam szczoteczkę, to byłam niesamowicie zadowolona z wyboru. Przypomina nieco tą, którą ma maybelline volume rocket. Tusz sam w sobie ma kilka plusów-nie kruszy się, nie odbija, nie podrażnia, utrzymuje się cały dzień.
 A co ją przekreśla? Wygląd na rzęsach. Po pierwsze już sama nazwa sobie zaprzecza. Bo jak można najpierw napisać "false effect", a później "natural look"? Albo mogę mieć efekt naturalnych albo sztucznych rzęs. W każdym razie, to co widzicie poniżej, to jest najlepszy look jaki udało mi się osiągnąć. Tragedia jak za taką cenę (miałam kiedyś tusz z essence, który zachowywał się bardzo podobnie). Może dobre na ostatnią klasę gimnazjum czy do wymagającego liceum, ale dla mnie to wygląda zwyczajnie słabo. A nie mam ani bardzo krótkich ani niewidocznych rzęs.

8 komentarzy:

  1. A próbowałaś go użyć w połączeniu z zalotką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy słabym tuszu nawet zalotka nie pomoże

      Usuń
  2. Niby wygląda dobrze, ale to raczej zasługa Twoich długich rzęs a nie tuszu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, on jest tak delikatny, ze praktycznie nie robi nic. Rzadko zdarza mi sie cos zjechać, wiec jak juz to robie, to musi byc naprawdę zle ;)

      Usuń
  3. Może poczekaj aż tusz lekko podeschnie? U mnie się to sprawdziło w przypadku innej maskary z Max Factor :) Na tym zdjęciu efekt faktycznie mizerny - same rzęsy robią robotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem, na razie nie widzę w niej potencjału :(

      Usuń
  4. Daj mu czas. To mój najlepszy tusz, ale ok. 2 tyg po otwarciu i tak do pół roku. Aaaa i sposób malowania: ruchome lusterko obracam w taki sposób, że jest ono równoległe do podłogi, wtedy patrząc w dół maluję rzęsy- wieeele warstw, spokojnie, nie skleja, nie zlepi się nigdy. Trzeba mieć do niego czas... ale opłaca się ;) wiem, że brzmi to idiotycznie, ale to jedyny sposób na niego i jest niezawodny! Używam teraz Loreala So Couture, ale odbija się na górnej powiece po kilku h i w ciągu dnia znika efekt woow... a w przypadku MF ten efekt trwa do późnych godzin wieczornych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nigdy nie miałam problemów z osypywaniem czy nietrwałością :P Także tego spisałam już na straty, bo nie nadaje się do niczego. Na pewnie nie do efektu jaki lubię, wolę wrócić do lash sensational.

      Usuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.