O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

piątek, 13 listopada 2015

kobo matt bronzing & contouring powder (oba kolory)

Do opisania bronzerów kobo zbieram się już od dłuższego czasu. Nie używam róży czy bronzerów codziennie, więc wiecie jak to jest. Potrzeba trochę więcej czasu, żeby dobrze poznać produkt i wyrobić sobie zdanie na jego temat.

Opakowanie to czarny plastik z przezroczystym wieczkiem. Napisy do tej pory mi się nie zdarły, więc można powiedzieć, że spełnia swoje zadanie.
Jeszcze do niedawna posiadałam 2 kolory: 308 sahara sand (jaśniejszy) i 311 nubian desert.
Na początku miałam mieszane uczucia-a to tu trzeba więcej dołożyć, a to może jasny będzie zbyt jasny. Ale w tym momencie jestem z nich naprawdę zadowolona. 308 jest widoczny na twarzy mimo jasnego koloru, a 311 był świetny w okresie letnim. Jesienią/zimą jest jednak za ciemny i może wyglądać brudno przy większej ilości, więc powędrował do kogoś z rodziny. Nie chciałam, żeby się zmarnował-tym bardziej, że kupiłam ostatnio kremowe kółeczko do konturowania.

Trzeba co prawda go dokładać i jedno pociągnięcie pędzla nie wystarczy, ale dzięki temu nie zrobimy sobie krzywdy. Nie lubię kosmetyków "dziko" napigmentowanych, gdzie wystarczy dotknąć lekko twarzy i plama gotowa. Można go pewnie też stosować jako cień w załamanie powieki, ja mam jednak ich tyle, że nie muszę stosować do tego celu bronzera.


Dajcie znać czy je macie i lubicie ;)

8 komentarzy:

  1. ja mam w swojej kolekcji Sahara Sand i wciąż jestem z niego bardzo zadowolona. Nie chcę innego! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, jakoś bronzer preferuję w formie płynnej/kremowej. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam Saharę i dobijam dna, uwielbiam ;) z tym że ja konturowanie obowiązkowo na codzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam oba, ale Sahara Sand to zdecydowanie mój kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam ten ciemniejszy i jest super na lato dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten ciemniejszy i jest w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nubian Desert jest dla mnie zbyt ciemny, może skuszę się na jego jaśniejszy odpowiednik;) Bardzo lubię rozświetlacz z tej serii Kobo, ponieważ zapewnia piękną taflę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam Sahara Sand na kwietniowych promocjach w Naturze i tak mi się spodobał, że wymiotłam go już prawie do zera :) Dzieki niemu nauczylam sie konturować twarz bo ma wlasnie lekka pigmentacje i jasny kolor przez co nie wygladalam jak brudas :P Teraz czas na eksperymenty z innymi ;)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.