O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

piątek, 20 listopada 2015

my secret matt eyeshadow (nowa wersja w czarnych opakowaniach)

Cienie my secret pamiętam jeszcze z czasów gimnazjum/liceum. Kilka lat temu na pewno opisywałam je też na blogu (kto jest ze mną od początku? ;)). Dzisiaj postanowiłam napisać parę słów o nowej wersji-bo zmienili nie tylko opakowanie.

Opakowania, jak wspomniałam, są zmienione. Wcześniej były przezroczyste, teraz zamieniono je na czarne, z przezroczystą klapką. 
Kolory, które posiadam, to 505 (cielisty) i 501 (biały). Jako, że dobrze wspominałam biały i szary sprzed kilku lat, to postawiłam na coś podobnego.
Ogromną ich zaletą jest mocna pigmentacja. Beżowy ładnie wyrównuje koloryt powieki, natomiast biały dobrze rozjaśnia wewnętrzny kącik. Nie mam także zastrzeżeń co do samej konsystencji czy aplikacji produktu. Cena też jest bardzo przyjazna, bo to zaledwie kilka złotych.
Nie pasuje mi jednak sama formuła. Musieli coś w niej zamieszać i pozmieniać, bo teraz cienie niestety zbierają się w załamaniu. Nie potrafiłam ich utrzymać na miejscu przez cały dzień nawet na dobrej bazie, więc na razie leżą i się kurzą.. Będę próbowała w przyszłości na pewno z kolejnymi bazami, ale nie ukrywam, że jestem nieco zawiedziona. Szczególnie, że z poprzedniej wersji byłam zadowolona, a ta jest bardzo chwalona.
Cienie my secret są tutaj "zeswatchowane" jako dwa pierwsze od prawej strony.

8 komentarzy:

  1. U mnie 505 również zbiera się w załamaniu :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydają się być strasznie 'kredowe' :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nigdy. Zawsze miałam wrażenie, że są słabo napigmentowane i w ogóle nie będzie ich widać na powiece.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam kilka cieni tej firmy, ale chyba mam jeszcze starą wersję. Generalnie jestem zadowolona, chociaż nie ma za dużego porównania, wszystko, co do tej pory używałam, zbiera się w załamaniu i roluje, na każdej bazie, jaką miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam obie wersje i u mnie są tak samo dobre :-) z bazą, czy bez bazy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam cień 505 - używam go codziennie. U mnie z bazą czy bez trzyma się równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam cieni tej firmy, muszę jakis kupić i na sobie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Troche pozno na komentowanie ale szukam informacji o nich bo bedac dzis w sklepie zauwazylam ze znow zmieniono napisy oraz jakby kolor odcienia 505... ja odkrylam je rok temu i bylam z nich bardzo zadowolona teraz nie wiedzialam czy wybac wersje "starsza" czy ta nowa... wzielam pewniaka ale jestem
    ciekawa co z nimi zrobili bo cena podskoczyla do 9 z 7 ... jest to niewiele ale nie mam pojecia czemu mam nadzieje ze wszystko bedzie ok z nowymi ;)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.