O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

wtorek, 23 lutego 2016

Moja kolekcja cieni: palety cieni ;) || TOO FACED, CATRICE, NAKED, ZOEVA, RIMMEL, INGLOT, HEAN, KOBO (opinia, swatche)

Pisałam już o kolekcji róży, kolekcji cieni pojedynczych (które również załączyłam do tej notki), więc postanowiłam napisać również kilka słów o mojej kolekcji palet cieni ;) Wśród nich znajdują się:
  1. Too faced semi sweet (RECENZJA)
  2. Zoeva naturally yours  (RECENZJA)
  3. Catrice chocolate nudes
  4. My secret natural beauty fairy tale  (RECENZJA)
  5. Urban decay naked basics 2  (RECENZJA)
  6. Rimmel paletka czterech cieni 002 smokey brun
  7. Wkłady inglot, hean, kobo
  8. Sleek v2 darks
  9. Essence happy girls are pretty 02 happiness is ... following your heart

W większości paletki mają już swoje recenzje, więc nie będę się powtarzać. Tak samo jak przy różach ewentualnie dodam kilka słów przy dokładniejszych zdjęciach. Od razu mówię, że są to głównie dzienne, brązowe paletki ;) Wyrosłam już z kolorowych makijaży-szczyt szaleństwa to zieleń, odrobina fioletu, czy mięta. Wiem też, że jest tego dużo, ale cieni i tak się raczej nie zużywa, a używa ;)
Naked basics 2. Po mniej więcej roku używania mogę powiedzieć, że jest to całkiem fajna paletka. Jako jedyna trzyma się długo na cieniach kremowych maybelline, posiada bazowe kolory, które powinna mieć każda kobieta (oczywiście jeśli lubicie chłodne kolory). Cienie dobrze się aplikują oraz rozcierają. Jednak jeśli macie podobne odcienie, to nie wiem czy koniecznie musicie ją kupować.
Natural beauty, to kolejna fajna, bazowa paletka. Najbardziej podoba mi się oczywiście złoto, ale od czasu do czasu używam także pozostałych kolorów. Duże nadzieje pokładałam w drugim odcieniu, ale ten jest niestety dość słabo widoczny.
Zoeva naturally yours. Na tą paletę chorowałam długo. Kupiłam i nie żałuję, bardzo mi się podoba oraz odpowiada moim oczekiwaniom. Często robię nią szybki makijaż używając dwóch cieni-smooth harmony na całą powiekę oraz soft & sexy w załamaniu.
O palecie catrice chocolate nudes powstanie osobna notka, także nie chcę jeszcze się wypowiadać ;)
Too faced semi sweet. Piękny zapach, piękne kolory, bardzo udana współpraca. Kosztuje niemało, ale moim zdaniem warto. Szczególnie upodobałam sobie jasne i średnie, ciepłe odcienie-butter pecan, peanut butter, bon bon, caramel i mousse. Raczej nie używam różu i niebieskiego, ale może i dla nich znajdę kiedyś zastosowanie.
Essence happy girls are pretty 02 happiness is ... following your heart. Na razie ją testuję i w przyszłości również napiszę o niej post. 
Poczwórna paletka rimmela. Również nie ma swojej oddzielnej recenzji. Na razie użyłam jej może 3x, więc również odpuszczę sobie recenzję.
Sleek v2 darks. Kiedyś bardzo chciałam mieć tą paletkę i przez jakiś czas intensywnie jej używałam. Nadal ją lubię, ale wiadomo-kupowałam kolejne, a ta zeszła trochę na dalszy plan. Chyba muszę ją odkopać ;)

Paleta z pierwszego zdjęcia wygląda z bliska tak ;)  Wcześniej można było zobaczyć te cienie w dwóch innych paletach (zdjęcia poniżej)-większość z nich swatchowałam w TEJ notce. Tutaj zmieściłam je wszystkie w dużej palecie glambox.
Tutaj, jak pisałam wyżej, wcześniej rozdzielone paletki ;)

9 komentarzy:

  1. Bardzo fajna kolekcja :)
    Moja jest niestety duuuuuuużo większa :D
    A może na szczęście... Samych Zoeva mam 4 palety, Naked 1,2,3 no i duuuużo innych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz gdzieś może notkę zbiorczą? ;) Chętnie obejrzę. Mnie niestety kuszą kolejne palety, a wiadomo, że z tego co mam mało co zużyję do końca.

      Usuń
  2. ja właśnie kończę Catrice i szukam jakiejś nudziakowej paletki. Zastanawiam się nad MUR.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam tez czekoladke ale pierwsza wersje :) uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zoeva <3 przepiękne palety :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Paletka Too Faced to moje małe marzenie ;) Dobrze wiedziec, że jest porządna i warto swojej ceny ;)
    Pozdrawiam
    labonnyblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże,jak ja bym się dorwała do Twojej kosmetyczki :D
    Piękne zestawy cieni,wszystkie brązy mi się podobają,zwłaszcza paleta Zoeva <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolorystyka bardzo 'moja' :)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.