O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

niedziela, 5 czerwca 2016

golden rose creamy blush stick 102,104 || opinia, swatche

Jakiś czas temu golden rose wypuściło nowe róże-tym razem w formie kremowej. Jako, że nigdy nie miałam kremowego różu w sztyfcie, to oczywiście byłam na stoisku tak szybko, jak pozwoliły mi na to autobusy.. i krótkie nóżki. 

Opakowanie, to kartonik, w którym schowany jest sztyft. Nie różni się niczym od innych tego typu produktów.
Sama formuła jest ciekawa i moim zdaniem przystępna nawet dla początkujących osób. Róż gładko sunie po policzku, nie miałam też problemu z roztarciem go gąbeczką czy nawet palcami. Nie polecam jednak nakładania zbyt dużej ilości, bo pigmentacja jest dość mocna. Trwałość oceniam jako bardzo dobrą-nie zauważyłam, żeby róż w ciągu dnia się ścierał czy wyglądał blado.
Nie zauważyłam, żeby po użyciu coś mnie piekło, wysypało czy podrażniło. Poniżej zamieszczam skład dla zainteresowanych.
Odcienie, które wybrałam, to 102 (różowo-brzoskwiniowy odcień) oraz 104 (ciepły róż). Te dwa odcienie były dla mnie najbardziej interesujące z całej gamy. Są jeszcze inne, w tym rozświetlające, ale te zupełnie nie trafiają w mój gust.
Ogólnie mogę polecić ten produkt. Jeśli szukacie kremowego różu w wygodnej formie (np na lato), to ten jak najbardziej spełni Wasze oczekiwania ;)
Swatche

10 komentarzy:

  1. Piękne kolory, jednak ja wolę róże prasowane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne kolory wybrałaś:) muszę się na nie skusić przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego rodzaju kosmetyków nie używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne, nie miałam nigdy różu w takiej formie,nie jestem pewna czy umiałabym je ładnie nanosić na policzki

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś wolę róże o standardowej konsystencji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo z chęcią bym je przetestowała. Muszę się za nimi porozglądać.

    OdpowiedzUsuń
  7. kolorki piękne,ale preferuję zdecydowanie róże w kamieniu bo takimi robię sobie placki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładne odcienie, sama nie używałam nigdy róży w innej formie niż w kamieniu, chyba czas wypróbować coś innego :D

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.