O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

środa, 29 czerwca 2016

golden rose mineral terracotta powder 04 || opinia, swatche, skład, zdjęcia

Golden rose mineral terracotta powder, to produkt, który chodził mi po głowie od kilku miesięcy. Na początku próbowałam się powstrzymywać, bo przecież używam tylko matowych produktów, bo po co mi kolejny kosmetyk kolorowy itd. Ostatecznie stwierdziłam jednak, że przecież idzie lato i fajnie będzie czymś "musnąć" twarz (a nie tak jak zawsze wykonturować).

Opakowanie, to prosta puderniczka z przezroczystym wieczkiem. Całość dostajemy w kartoniku, w którym znajdziemy również gąbeczkę (ja swoją niestety przez przypadek wyrzuciłam razem z kartonikiem). Sam produkt jest ogromny, bo ma aż 12 g i jest ważny 18 miesięcy od otwarcia-szczerze wątpię, że uda mi się go zużyć w tym czasie.
Kolor, który wybrałam, to oczywiście 04. Jest to ciepły, aczkolwiek nie pomarańczowy brąz, którym ocieplimy czy-jak kto woli-opalimy twarz. Sam bronzer jest rozświetlający, powiedziałabym, że satynowy, ale nie zawiera w sobie żadnych drobinek. Przy czym wydaje mi się, że wierzchnia warstwa jest nieco bardziej nabłyszczona.
Efekt, który osiągamy tym bronzerem, to moim zdaniem typowo letni look. Twarz jest ocieplona, satynowa formuła odbija promienie słońca, nigdzie nie widać ostrych granic.
Produkt nie ma szalonej pigmentacji, więc nie zrobimy sobie nim krzywdy, a intensywność koloru można budować. Zauważyłam także, że nie muszę obawiać się o zapchanie czy podrażnienie mojej cery. Trwałość również jest mocną stroną tego bronzera.
Generalnie jestem z niego zadowolona. Jeśli szukacie fajnego rozświetlającego bronzera o cieplejszym odcieniu, to może to być produkt dla Was ;) Z tego co pamiętam, to kosztuje 24,90 zł, więc portfel również nie będzie płakał.
Niestety nie udało mi się znaleźć lepszych zdjęć kartonika i składu :(

4 komentarze:

  1. To chyba faworyt Maxineczki ;) Oglądałam go kiedyś z bliska, ale mnie nie przekonał do zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jest piękny! miałam podobny z MUR ale mniej kremowy a bardziej suchy i nie w tak ładnym odcieniu.

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.