O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

sobota, 25 czerwca 2016

inglot konturówka nr 68 || cielisty eyeliner w żelu

Inglot kilka miesięcy temu wypuścił edycję limitowaną z matowymi cieniami i eyelinerami. Mnie zainteresował nr 68, który jest po prostu kolorem cielistym.

Opakowanie wygląda dokładnie tak jak przy wszystkich innych eyelinerach w słoiczku. Tutaj nie ma się nad czym rozwodzić.
Kolor jest rzeczywiście bardzo ładny-beżowy i jasny, wręcz idealny.
Samego produktu planowałam używać jako bazy pod cienie oraz do rozjaśniania linii wodnej oka. Niestety do żadnego z tych celów ta konturówka się nie nadaje. Jako baza nie utrzymuje cieni i zbiera się w załamaniu, a na linii wodnej wygląda jeszcze gorzej. Strasznie ciężko ją tam rozprowadzić w sposób równomierny, widać każde kolejne pociągnięcie. Nie o taki efekt mi chodziło.
 Nie mam teraz zupełnie pomysłu co mogę z tym produktem zrobić? Może podpowiecie? ;) Bo mam go ochotę po prostu wywalić.

17 komentarzy:

  1. A jako kamuflaż się nie nada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiem, musze spróbować ;)

      Usuń
    2. Jeszcze nie, latem raczej nie używam kamuflaży ;)

      Usuń
    3. Daj znać jak wypróbujesz ;)

      Usuń
    4. Znalazłaś na niego sposób czy zrezygnowałaś?

      Usuń
  2. a kreske ciezko sie nim maluje?:) ja bym np. robila standardowa czarna i nad nia taką jaśniejszą, mogłoby wyjść fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje ruchome powieki są praktycznie niewidoczne, wiec nie dla mnie takie zabawy :P w ogóle raczej unikam kresek.

      Usuń
  3. Oj, szkoda że taki z niego słabiak, bo kolor ładny na bazę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie bardzo przydatny post bo wielokrotnie czaiłam się na ten produkt właśnie w roli rozjaśnienia linii wodnej. Może powinnaś go mieszać z jakimś Duralinem i stosować jako bazę? Albo po prostu malować nim kreski jak zwykłym eyelinerem :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mieszanie, to mi sie rano bawić nie chce ;) a cielisty eyeliner? No nie wiem, moze kiedys spróbuje i zobacze jak to będzie wyglądało.

      Usuń
  5. Z cielistych produktów Inglota to tylko Kohl 05 :)
    Co do konturówki, to mnie zawsze irytowało strasznie długie wysychanie na oku - nie raz kazałam czekać klientce 3 minuty z zamkniętym okiem, po czym eyeliner tak czy siak odbijał się na powiece - nosz masakra xP
    Ja bym jeszcze spróbowała nakładać go na linie wodną oka, ale dodatkowo przypudrowywać eyeliner lekko cieniem (nawet czasem kolorowym dla kontrastu ;)), chociaż nie wiem, czy tak chce Ci się w to bawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie bardzo ;) Tym bardziej, że jakoś szczególnie mi na całodziennej trwałości kredki na linii wodnej nie zależy.

      Usuń
  6. Może do obrysowania konturu ust? Słyszałam o takim patencie z białą kredką, ale wiem jak ten kolor się prezentuje np. na ręku. Ewentualnie możesz użyć go do rozjaśnienia łuku brwiowego albo łuku kupidyna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pewnie zużyłabym do robienia kresek;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też pomyślałam o korektorze, ewentualnie jako konturówka pod ciemne szminki. ale szkoda że nie działa jak się spodziewałaś

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.