O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

środa, 7 grudnia 2016

my secret face strobing rozświetlacz w kremie || opinia, swatche

My secret, to nigdy nie była moja ulubiona marka. Cienie moim zdaniem się popsuły i za nic nie mogę ich utrzymać w ryzach, pudry też nie matowiły mojej skóry na długi czas.. ale, gdy zobaczyłam nowe duo do konturowania i rozświetlacz w kremie, postanowiłam kupić oba produkty. Z bronzera jestem bardzo zadowolona (notka ze swatchami i opinią już od jakiegoś czasu wisi na blogu), natomiast dziś chciałabym opisać drugi produkt, którego nazwa to face strobing.

Opakowanie jest dość zwyczajne, zakręcane. Nie zachwyca ani nie przeszkadza w żaden sposób, napisy wciąż są na swoim miejscu.
Z tyłu znajdziemy naklejkę z opisem, jednak brak jest składu.
Rozświetlacz ma bardzo ładny kolor, pięknie się mieni, a intensywność można budować. Dodatkowo konsystencja faktycznie jest bardzo przyjazna, więc produkt bezproblemowo się rozprowadza.. I gdyby tu zakończyć opis, to uznałybyście ten produkt za mojego ulubieńca, ale muszę przyznać, że nie jestem z niego zadowolona. Może to ja nie umiem z niego korzystać, a może faktycznie jest kiepski. Próbowałam go nakładać palcem, pędzlem, gąbką, przed pudrem i po pudrze.. Zawsze wygląda źle. Zbiera podkład i puder w dziwny sposób, wygląda bardzo nieestetycznie. Będę jeszcze z nim kombinować i jeśli macie jakieś rady, to chętnie wysłucham ;) Na razie jednak muszę go nazwać po prostu bublem-może chociaż sprawdzi się do ciała w czasie letnich miesięcy.

5 komentarzy:

  1. Też mam mieszane uczucia, ale widocznie nie da się nakładać go na produkty suche :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja go próbowałam nakładać też przed pudrem, na sam płynny podkład.. i też efekt był jakiś dziwny :/

      Usuń
  2. Wywalilam go, bo tez nie zgrywal sie z moim makijazem. Jest za gesty i 'zrywa' ze skory podklad.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam jeszcze rozświetlacza w kremie, ale z tego co widzę to chyba nie użyję. Najlepszy jest w kamieniu. Polecam z Makeup Revolution Goddess of Love. Pięknie się mieni moim zdaniem :)

    Zapraszam na mojego bloga którego odnowiłam po 5 latach: diamentem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana jedyna rada na niego to zawsze nakładać odrobinkę delikatnie wręcz przykładając opuszkę palca, bez mocnego wklepywania, rozcierania i nigdy nie kłaść go na matujący zastygający podkład czy puder. Mam nadzieję że latem na obojczykach fajnie się sprawdzi po niestety sama nie zawsze mogę go nałożyć bo czasem roluje mi bardziej zastygający "suchawy" podkład :-(

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.