O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

czwartek, 9 listopada 2017

ulubieńcy października 2017

Zazwyczaj nie wrzucam postów typu "ulubieńcy...", ale tym razem postanowiłam, że pokażę kilka produktów wartych uwagi. Zastanawiam się czy nie robić tego częściej, bo sama lubię oglądać zarówno filmy jak i czytać notki o takiej tematyce.

W tym miesiącu na miano ulubieńców na pewno zasługują dwie palety cieni-totalny mat od Hani oraz chocolate vice od makeup revolution/I heart makeup. Obie bardzo lubię i nie żałuję zakupu żadnej z nich. Dodatkowo bardzo dobrze sprawdziła mi się także baza pod cienie wet n wild photofocus, korektor maybelline eraser eye (odcień fair, niestety teraz nigdzie niedostępny), duet odżywka do rzęs eveline + tusz max factor 2000 calorie, cielista kredka max factor 090 natural glaze i żel do brwi golden rose.
 Do twarzy w tym miesiącu często używałam podkładu maybelline velvet dream, natomiast w codziennym użytku był puder kryolan anti shine i bronzery od Hani, których używam razem (wariant kontur oraz matowy brązer)-męczę je od długiego czasu, a zużycia praktycznie nie widać. Jeśli chodzi o róże, to nie używam ich często, ale jeśli już po jakiś w tym miesiącu sięgałam, to były to-ponownie-produkt od Hani w odcieniu goły biszkopt oraz róż sephory 03 can't stop smiling, chociaż nie jestem pewna czy jest on jeszcze dostępny. W każdym razie dla mnie są to dwa idealne odcienie i właściwie nie potrzebowałabym już innych produktów tego typu.
Jako dodatkowy produkt dorzucam jeszcze płyn do dezynfekcji/czyszczenia pędzli z natury. Stosuję go głównie od razu po użycia pędzli do produktów kremowych-dzięki temu nie zasychają na skorupę i praktycznie od razu są gotowe do ponownego użycia.
A jacy są Wasi ulubieńcy? Lubicie czytać takie notki czy lepiej dać sobie spokój? ;)

3 komentarze:

  1. Oj kusi mnie czarna czekoladka MUR :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie rezygnuj z tej serii;-) Czekoladową paletę mam i bardzo lubię. Kusi mnie paletka od Hani, ale ostatnio w ogóle się nie maluję, więc boję się, że kupię i będzie leżała.

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.